Budda urodził się w Kapilavastu, dzisiejszy Nepal. Ojciec Siddharty był wielkim posiadaczem ziemskim i królem tej indyjskiej prowincji. Jego matka, Maya Devi, zmarła siedem dni po wydaniu dziecka na świat. Za radą starszyzny klanu Shakya wychowanie młodego księcia powierzono jego ciotce od strony matki. Historia podaje, że pomagały jej trzydzieści dwie mamki. Siddharta otrzymał pełne wykształcenie w dziedzinie gramatyki, sportu, liczenia, muzyki, gry w szachy, masażu, toalety, chiromancji, strategii i sztuki komponowania zapachów. Nauczono go zarówno jazdy na słoniu, jazdy konnej, prowadzenia rydwanu, rzucania oszczepem, strzelania z łuku i posługiwania się mieczem.W wieku szesnastu lat Siddharta Gautama ożenił się z Gopą. Jako ślubny prezent otrzymali: trzy pałace - zimowy, letni, i na porę deszczową, drogocenne łoża i stroje z najcieńszego jedwabiu. Jednak młody Shakya, mimo całego bogactwa i wszystkich przyjemności, nie był wolny. Nigdy nie opuszczał swojego pałacu, nie mógł zatem zobaczyć realnego świata. Otaczał go jedynie luksus, piękno i szczęście. Kiedy po raz pierwszy wyjechał z pałacu, zauważył na ulicy bezzębnego zniszczonego starością żebraka. Kiedy indziej zobaczył wychudłego, chorego człowieka, który miał wysoką gorączkę i siną skórę. Leżał w kałuży swoich ekskrementów, ciało miał pokryte muchami. Trzecim razem opuszczając pałac zachodnią bramą, spostrzegł kondukt pogrzebowy. Nieboszczyk owinięty był całunem, jego bliscy płakali, lamentowali, rwali włosy z głowy, bili się w piersi. W jednej chwili wszystkie przyjemności życia straciły dla młodego księcia sens. Wtedy, ujrzał żebrzącego mnicha, trzymającego w dłoniach miskę na jałmużnę. Z jego postaci emanował doskonały spokój ducha. W wieku trzydziestu lat Gautama postanowił ostatecznie opuścić pałac. |
|
Więcej…
|
Siedem wieków po Buddzie pojawił się Bodhidharma, uczeń 27 Patriarchy Prajnatary. Pewnego dnia Prajnatara powiedział:- Musisz pojechać do Chin, aby tam przekazać moją naukę. Tutaj ziemia jest już zmęczona i dobre ziarna nie mogą rosnąć. Nauka Buddy, by móc się rozwijać, musi zmienić ziemię. Bodhidharma opuścił więc Indie i wyruszył w podróż. Przebył morze Południowe, Ocean Indyjski, Sumatrę, Malezję i 21 września 527 roku, w wieku 66 lat, dotarł w okolice Kantonu. Następnie udał się do dawnej stolicy kraju Nankin, by złożyć wizytę cesarzowi Wu. Cesarz zapytał: - Zbudowałem wiele świątyń, wspierałem powołania wielu mnichów, czyż nie mam wielu zasług? - Żadnej zasługi! - odpowiedział Bodhidharma.- Jakże to - powiedział zdumiony Cesarz - po spełnieniu tak wielu dobrych uczynków?- Nie przynoszą one żadnych zasług - odrzekł mistrz.- Jaka więc jest według ciebie jedyna zasada lub święta prawda?Bodhidharma odpowiedział:- Niezbadana pustka i nic świętego.- Kogóż więc mam przed sobą? - spytał Cesarz.Bodhidharma odrzekł:- Nie wiem. |
|
Więcej…
|
Dogen urodził się w 1200 roku w Uji niedaleko Kyoto, które było wówczas stolicą Cesarstwa Japońskiego. Jego ojciec był jednym z głównych ministrów Cesarza, a matka córką Fujirawa Motofusa, innej, ważnej osobistości na cesarskim dworze. Dogen stracił ojca w wieku trzech lat, a matka umarła w ósmym roku jego życia. Bardzo wcześnie więc odkrył świat smutku i nietrwałości.Gdy miał trzynaście lat udał się na górę Hiei, gdzie mieściło się w tym czasie Centrum Buddyjskich Nauk Japonii i wstąpił do szkoły Tendai. Dzień i noc podążał za praktyką, jednak nie udało mu się rozwiać wątpliwości, dotyczących życia i prawdziwej praktyki. Rozmawiał z wieloma uczonymi i mnichami, ale nikt nie udzielił mu zadowalającej odpowiedzi. Pewnego dnia spotkał mistrza Eisaia, który właśnie powrócił z Chin i nauczał metody rinzai. Mimo, że odpowiedzi tego mistrza zen również nie do końca go satysfakcjonowały, Dogen zainteresował się praktyką zen. Zdecydował więc, że wyruszy do Chin, do źródeł buddyzmu, by otrzymać prawdziwą praktykę, przekazaną przez Bodhidharmę siedem wieków wcześniej.Opuścił Japonię latem 1223 roku. Złożył wizytę wielu mistrzom i patriarchom, aż wreszcie spotkał mistrza Nyyojo (Tien Tang Ju-Ching, 1163-1228), opata Keitokuji na górze Tendo w prowincji Minshu. Świątynia, w której praktyka zazen, identyczna z tą przekazaną przez Bodhidharmę, była silna i autentyczna, wywarła na Dogena olbrzymie wrażenie. Został tam siedem lat, a następnie wrócił do Japoniii. W wieku trzydziestu czterech lat napisał "Bendowa", "Księgę Wielkiej Mądrości", "Genjokoan" i "Eihei - Koroku." |
|
Więcej…
|
Tsaikichi Tada - rodził się w 1880 roku w Tsu, w prowincji Ise. Bardzo wcześnie został osierocony, kiedy skończył pięć lat zmarła mu matka, a gdy miał osiem lat, umarł ojciec. Pod opiekę wziął go wuj - człowiek leniwy, słaby, nałogowy hazardzista. W wieku trzynastu lat młody Kodo, aby zarobić na swoje utrzymanie pracował w domu gier hazardowych. Miał za zadanie stać na "czatach" i ostrzegać przed nadchodząca policją.Pewnego dnia był świadkiem śmierci starego człowieka. Przeżył wtedy szok i uświadomił sobie istnienie śmierci. Nigdy wcześniej nie zastanawiał się nad śmiercią swoich rodziców, ale ten nagły widok zmarłego sprawił, że młody Kodo odczuł nietrwałość życia. Doświadczył wówczas potrzeby rozpoczęcia innego życia i znalezienia przewodnika, który mógłby go poprowadzić. Miał nadzieję, że znajdzie go w świątyni. Udał się więc do wielkiego klasztoru zen - Eihei, a tam zgodnie ze zwyczajem, odmówiono mu wstępu. Osiem dni oczekiwał przed bramą na pozwolenie przekroczenia progów świątyni. Był mały i bardzo źle ubrany. Mnisi kucharze przynosili mu trochę ryżu do jedzenia. Wreszcie jednak jego cierpliwość została nagrodzona i przyjęto go jako pomocnika kucharza. Mógł praktykować zazen tylko na zewnątrz dojo, w korytarzu, gdzie leżały maty i poduszki dla spóźnionych i dla tych, którzy służyli w świątyni. Szybko jednak zauważył, że w tej świątyni czas przeznaczony na medytację był nieporównywalnie krótki w stosunku do liczby godzin przeznaczonych na recytację sutr, rozmowy, przyjmowanie i oprowadzanie turystów. Przeniósł się więc do mniejszego klasztoru Daiji Ji, znajdującego się w Kumamotoken, na południu Japonii, gdzie większość czasu poświęcano zazen. Tam właśnie w wieku szesnastu lat poznał swojego mistrza Koho Sawada, przez którego - w 1897 roku - został wyświęcony na mnicha. Był to bardzo surowy mistrz i Kodo wiele godzin dziennie musiał robić zazen w prostej, właściwej i prawdziwej pozycji. |
|
Więcej…
|
Yasuo Deshimaru urodził się 29 listopada 1914 w małej wiosce leżącej w pobliżu miasta Saga, na południowym wybrzeżu Japonii. Dzieciństwo spędzone w rodzinnym domu, w którym kultywowano japońskie tradycje, od najmłodszych lat naznaczone było pobożnością matki, należącej do szkoły buddyjskiej Shinshu. Wpływ matki i nauk Shinrana - założyciela tej szkoły, z pewnością zdeterminował jego religijne powołanie. Jako mistrz zen często mówił, że w swojej drodze głęboko zintegrował zen i wiarę Shinshu.W wieku dwudziestu lat Deshimaru wyjechał do Tokyo, gdzie rozpoczął studia ekonomiczne. Wspomnienia z tego okresu opisuje w "Autobiografii mnicha zen" pokazując, że już wtedy interesowała go możliwość połączenia duchowych i materialnych aspiracji człowieka. Poza prowadzeniem życia w studenckiej wspólnocie, studiowaniem ekonomii i języka angielskiego, poświęcał czas na zgłębianie problemów religijnych. Utrzymywał kontakty z praktykantami religii Shinshu, spotykał się z uniwersyteckimi specjalistami od buddyzmu i hinduizmu, w kościele baptystów odkrywał chrześcijaństwo, czytał dzieła europejskich filozofów. Wtedy również po raz pierwszy spotkał się z zen, podczas pamiętnego sesshin w Engaku Ji, gdzie mnich niechcący trafił Deshimaru w głowę, a ten z kolei wyrwał mu kyosaku z ręki i uderzył mnicha.W 1936 roku - gdy szczególnie silnie odczuł samotność, konfrontując swoje głębokie duchowe aspiracje z hałaśliwym życiem wielkiego miasta, w którym polityczne problemy powiększały społeczne napięcie - młody Deshimaru złożył wizytę mistrzowi Kodo Sawaki. To spotkanie, jak również lektura zeszytu notatek Kodo Sawakiego, które dokładnie odpowiadały na zajmujące go kwestie, wywarły decydujący wpływ na jego dalsze życie. W swoich tekstach Kodo Sawaki nawiązał między innymi do pewnego zdania z poematu "Shodoka", które korespondowało z samotnością odczuwaną przez Deshimaru w ciągu całego życia": "On idzie zawsze sam, kroczy zawsze sam. Człowiek święty niczego nie potrzebuje. Ten, który osiąga swoje prawdziwe ja, posuwa się do przodu wielkimi krokami. Nikt nie jest nad nim wyższy. Czuje się on jednym ze wszechświatem." |
|
Więcej…
|
|
Zen w Europie - misja Mistrza Deshimaru |
Znaczenie misji Mistrza Deshimaru – przekaz zen soto z Japonii do Europy Przybycie Mistrza Deshimaru do Europy zostało naznaczone zerwaniem z zenem, w postaci w jakiej był praktykowany przez japońskie instytucje. Jest również znakiem powtarzającego się w historii zen procesu zrywania z poprzednią tradycją: zerwanie Shakyamuniego z religią ówczesnych czasów, Bodhidharmy z buddyzmem hinduskim, Dogena z Chinami i jego samego z japońskim zenem. Jest ono potwierdzeniem, że w samej naturze zen leży ciągłe odnawianie się.„Choć wyrosły w łonie najstarszej buddyjskiej tradycji, zen jest jak żywa woda, odnawiająca się bez przerwy(…) Jest zawsze świeży i w każdej chwili tworzy siebie na nowo”. (T.Deshimaru, Prawdziwy zen )Mistrz Deshimaru przyjechał do Francji sam, bez wsparcia, w 1967 na zaproszenie grupy makrobiotyków spotkanej w Japonii podczas ich letniego obozu w 1966. Był sam w podwójnym znaczeniu tego słowa, bez wsparcia ze strony Soto Shu (głównej organizacji soto w Japonii), a także większości uczniów Kodo Sawakiego, którzy nie żywili zbyt wielkiego szacunku wobec człowieka, który otrzymał ordynację tuż przed śmiercią mistrza Kodo. Deshimaru przyznawał: „W tamtych czasach większość mnichów soto wątpiła w powodzenie mojej misji.” Dopiero kilka lat później, gdy udał się do Japonii w towarzystwie ponad stu uczniów, zmienił nastawienie części sceptyków. Deshimaru uważał, że „Przekaz prawdziwej Dharmy, autentyczna nauka, zawsze są silnie oddalone od zwyczajowego nauczania w służbie tradycji; charakteryzuje się tchnieniem świeżości, która ożywia je i dostosowuje do czasu, miejsca, ludzi i odróżnia je od stojącej wody usystematyzowanych zasad tradycji. „Gdybym zadowalał się dostarczaniem wam prostej nauki tradycyjnego buddyzmu, połączonej z systematycznym studiowaniem tekstów i sutr, formalną nauką ceremonii, niewielu ludzi przychodziłoby do tego dojo, a poza wszystkim, nie przekazywałbym wam prawdziwej esencji Dharmy”. We Francji, kraju gdzie umysły uformowała religia chrześcijańska, Deshimaru nie szukał kontaktów z istniejącymi organizacjami buddyjskimi, lecz wolał nawiązywać je z duchowieństwem chrześcijańskim. Używał niewielu terminów buddyzmu zen, a jeszcze mniej buddyjskich w ogóle. Mówił za to o zen w jego podstawowym aspekcie, uniwersalnym, ponad formą i dogmatami. Nie zmienił tego, aż do śmierci. |
|
Więcej…
|
|